Sesja ślubna zimą – czy zdjęcia w plenerze mają sens?

Sesja ślubna zimą – czy zdjęcia w plenerze mają sens?

Zima to okres świąt, radości, miłości i… wesel. Bo przecież jesienią czy zimą wcale mniej nie kochamy. Co jednak z sesją ślubną? Czy pora roku (a właściwie zimno) nie ogranicza lokalizacji do wnętrz budynków? Oczywiście, że nie. W tym okresie zdjęcia w plenerze potrafią być magiczne lub bajkowe. A co z zimnem? A co ze śniegiem? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziecie poniżej.

Ślub zimą? Dlaczego nie!

Pora roku przestała już stanowić ograniczenie dla daty ślubu. Dlatego jesień oraz zima stają się normą dla organizacji najpiękniejszego dnia w życiu każdego człowieka. W końcu prawdziwa miłość przetrwa wszystko. A deszcz czy zimno wydają się być niczym w porównaniu do przeciwności, jakie los niekiedy stawia przed nami.

Zimowa sesja ślubna – co ją wyróżnia?

Wyobraźcie sobie las pokryty śnieżnym puchem. Pośród drzew Wy wtuleni w siebie. Nic innego nie ma znaczenia. Nic innego się nie liczy. Tylko Wy i Wasza miłość.

Taki obraz to nie jedyne, co zima ma Wam do zaoferowania. Suknia ślubna o żadnej innej porze nie będzie tak wyjątkowo się prezentować. W niepowtarzalny sposób współgra ona ze śniegiem. Za to, pozorną monotonię delikatnie przełamuje kontrast garnituru Pana Młodego. Dzięki temu, zostaje uzyskany efekt delikatności o stopniu nieosiągalnym w innym czasie.

Dodatkowo, niektórym parom zależy na ukazaniu miłości również w codziennej odsłonie. W końcu miłość to nie tylko romantyczne kolacje przy świecach czy bukiet kwiatów. Przejawia się ona również w codzienności, np. wspólnym spędzaniu czasu na spacerach, przejażdżkach rowerowych itp. Zima świetnie nadaje się do takich ujęć. Pozornie zwykłe rzeczy, takie jak lepienie bałwana, sanki czy bitwa na śnieżki, idealnie nadają się do ukazania łączącego Was uczucia na tle prozy życia.

Sesja ślubna – w mieście czy jak najdalej od niego?

Niektóre pary nie wyobrażają sobie, aby sesję przeprowadzić w mieście. Wszędzie pełno ludzi i gwar. Zwłaszcza w okresie świątecznym. Takie warunki faktycznie nie sprzyjają skupieniu się. A dodatkowy stres sprawia kłopot z rozluźnieniem się przed aparatem. Kolejnym problemem może być smog. Nie tylko utrudnia on oddychanie, ale i negatywnie wpływa na jakość zdjęć. Stanowi to zatem jeden z powodów przeniesienia sesji na łono natury.

Las, góry czy jezioro to zdecydowanie odmienny klimat. Zwłaszcza to ostatnie, gdy woda jest zamarznięta. Wówczas niczym lustro (tylko delikatniej) odbija obraz pobliskich drzew lub gór. Ta wręcz bajkowa kraina zdaje się być nieskażona wadami. Zdaje się. W rzeczywistości każda podjęta decyzja ma wady i zalety. Dotyczy to także plenery sesji fotograficznej. W tym również miasta.

Przede wszystkim wspomniany problem smogu nie dotyczy każdej miejscowości. Najgorzej sytuacja ma się w wielkich aglomeracjach typu Warszawa czy Kraków. Nie w każdym przypadku zatem lokalizację tą należy spisywać na straty. Oprócz wad, miasto jako plener sesji ma również zalety. Ono także daje możliwość urokliwych zdjęć. Zwłaszcza jeśli jest ono zabytkowe lub po prostu posiada starówkę. Dodatkowym atutem wartym do rozważenia są ozdoby świąteczne oraz jarmark bożonarodzeniowy. Magiczny klimat gwarantowany.

Zimowa sesja ślubna – na co musicie być gotowi?

Odpowiednie przygotowanie na niskie temperatury

Przede wszystkim tuż przed sesją powinniście zjeść ciepły posiłek. W ten sposób organizm wolniej się ochłodzi. Koniecznie weźcie ze sobą termosy z gorącym napojem. W przerwach pomiędzy ujęciami musicie się rozgrzewać. Bez tego nie dacie rady na mrozie.

Kolejna kwestia to odpowiednia odzież. Przed sesją ubierzcie się tzw. na cebulkę. Chodzi o to, żebyście nie zmarzli w drodze do wybranej przez Was lokalizacji. Dodatkowo, rzeczą typu must-have będzie dla Was bielizna termiczna. Nie tylko spowolni ona wychłodzenie organizmu, ale również pozwoli uniknąć trzęsienia się z zimna. Oprócz tego, niezbędna okaże się pomadka ochronna. Dzięki niej Wasze usta nie popękają.

Gotowość poświęcenia odpowiedniej ilości czasu o każdej porze dnia

Dobre zdjęcia wymagają poświęcenia czasu. Pośpiech jest ich wrogiem. W przypadku zimowej sesji koniecznością są przerwy dla Pary Młodej na rozgrzanie się. Bez względu na Wasz poziom zahartowania, nie wytrzymacie trzech godzin lub więcej w lekkich strojach weselnych. Co więcej, musicie również uwzględnić, że dzień w tym okresie jest naprawdę krótki. Kwestie takie jak godziny wschodu czy zachodu słońca będą organizować Wasz dzień sesji.

Możliwa konieczność zmiany terminu

Tak samo jak w przypadku jesieni, pogoda zimą bywa zmienna i potrafi bardzo zaskoczyć. Zbyt niska temperatura może uniemożliwić nie tylko pracę fotografa, ale również Wasze pozowanie. Nawet pomimo wspomnianych wcześniej przygotowań. Kolejna możliwa przeszkoda to zamieć śnieżna, która nieraz ma miejsce również w mieście. W takich okolicznościach konieczna będzie zmiana terminu sesji fotograficznej.

Nieprzewidziane okoliczności

Zimowa sesja ślubna poza miastem to nie tylko ładne tło do ukazania Waszej miłości. To również swego rodzaju ryzyko styczności z potęgą natury. W lesie możecie zatem natknąć się na wilki lub niedźwiedzie. Dlatego dla bezpieczeństwa wszyscy uczestnicy sesji muszą zaopatrzyć się w gaz pieprzowy. Jednak nic nie może równać się z nieprzewidywalnymi górami. Nawet w lecie pogoda potrafi tam zmienić się w każdej sekundzie. Tym bardziej w zimie powinniście zaopatrzyć się w racę, naładowany telefon oraz power bank. Przedstawione powyżej nieprzyjemności nie muszą Was spotkać. Wystarczy spojrzeć w sieci na ilość tego typu fotografii ślubnych. Nie zwalnia to jednak z zachowania czujności.

Sesja ślubna w pomieszczeniu nie musi być gorsza

Niestety nie każda osoba będzie mogła pozwolić sobie na zimową sesję ślubną w plenerze. Niektórzy ludzie bowiem nadzwyczaj źle reagują na zimno. W takich przypadkach opisane wcześniej przygotowania niewiele pomogą. Czerwona twarz, trzęsienie się z zimną, katar czy łzawienie oczu to tylko niektóre z niepożądanych reakcji organizmu. W tej sytuacji nie ma nawet cienia szans, żeby zdjęcia wyszły dobrze.

W takim przypadku jedyną opcją pozostaje zorganizowanie sesji ślubnej w pomieszczeniu. Nie musi to jednak oznaczać gorszych ujęć. Warto wówczas zadbać o zimowy nastrój. Kominek z tlącym się ogniem czy ozdobiona choinka to tylko niektóre z pomysłów na aranżację.

Pamiętajcie, że najważniejsi na fotografii jesteście Wy i łącząca Was miłość.

Ostatnie wpisy

Jeśli interesują Cię różne tematy związane ze ślubem i weselem, sprawdź nasze pozostałe wpisy i dowiedz się w jaki sposób można zorganizować wydarzenie marzeń.